Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Wrzesień 2008

Head – Save Me from Myself


Dzień 22 lutego roku pańskiego pięć i dwa tysiące zapisał się czarnymi zgłoskami w historii fanów zespołu Korn. Oto główny gitarzysta grupy, Brian „Head” Welch opuszcza swoją formację, aby poświęcić się swojej córce i oczyścić się z całego zła, w które wplątał się w ciągu ostatnich jedenastu lat kariery. Obie strony obrzuciły się wówczas dziesiątkami oskarżeń, a Head mimo to pisał pierwszą autobiografię, a w międzyczasie powoli pisał materiał na płytę, na której chciał podzielić się refleksjami na temat jego życiowych zmian.
(więcej…)

Read Full Post »

UnSun – The End of Life

sd
UnSun to twór, który zwrócił na siebie uwagę metalowej gawiedzi w Polsce i na świecie tuż po tym jak Mauser, do niedawna gitarzysta Vader, odszedł z dowodzonej przez Petera ekipy by w pełni poświęcić się kapeli, w której pierwsze skrzypce gra wokalistka o jakże sympatycznym pseudo Aya, prywatnie żona gitarzysty. Pierwszą reakcją fanbase’u Vader na to posunięcie mogło być tylko soczyste „O, kur…” Choć nie jestem wielkim miłośnikiem death metalu, moja reakcja była bardzo zbliżona. Żeby nie powiedzieć taka sama.

(więcej…)

Read Full Post »

niszczuksdf
MPiQ, dział muzyczny, zażalenia/reklamacje.
Drzwi otworzyły się z hukiem, do pomieszczenia wpadł, na oko trzydziestoletni mężczyzna, z egzemplarzem ostatniej płyty SlipknotaAll Hope Is Gone„. Sprzedawca, mający dyżur „na zażaleniach”, wyprostował się na krześle i z przemiłym uśmiechem zapytał:
– Czy mogę jakoś pomóc?
Mężczyzna zwrócił płonące niemal oczy na sprzedawcę i zaczął litanię.

(więcej…)

Read Full Post »

Wiedząc, że poprzedni a jednocześnie pierwszy przegląd opiniotwórczy spotkał się z dosyć dużym zainteresowaniem i pochlebnymi opiniami czytelników, postanowiłem (pewnie nie tylko ja) kontynuować tę formę pokazywania muzyki.

(więcej…)

Read Full Post »

Masta
lava
Sludge… Jakże dwuznaczna nazwa. Jeśli rozpatrywać ją pod kątem gatunku muzycznego to jest całkowicie mylna, bo ta kapela z graniem spod znaku Neurosis czy wczesnych dzieł High On Fire ma niewiele wspólnego. Ale jeśli wziąć pod uwagę sludge’owy ciężar to nazwa jest jak najbardziej właściwa i w haśle jakim wydawca reklamuje nową płytę zespołu („Najciężej grająca kapela w Szwajcarii”) wielkiej przesady nie ma.

(więcej…)

Read Full Post »



Z pamiętnika młodego kindermetala…

Kwiecień 2001

Ostatnio poznałem fajny bend… Moi kumple zupełnie go nie kojarzą, w moim mieście, kraju, poza dwoma balladkami jest totalnie nieznany. Są protegowanymi Freda Dursta z mojego ulubionego zespołu Limp Bizkit, więc to musi być gwarancja dobrej jakości! Ich ostatni krążek pt. „Break the Cycle” wgniótł mnie w ziemię, co za riffy, co za głos! Podobno grają alternatywny metal… Od dziś zostaję ich fanem. Aha, jeszcze jedno. Nazywają się Staind…”
(więcej…)

Read Full Post »

Anathema – Hindsight

jas
Czekając na nową płytę (byłych) królów brytyjskiego death doom metalu, fani dostali akustyczną płytkę zatytułowaną „Hindsigh„. Od początku wiązałem z nią wielkie nadzieje, bo cóż może być lepszego od melancholijnych utworów wykonanych w bardziej subtelnej, formie – „unplugged”?

(więcej…)

Read Full Post »

Older Posts »