

W latach 70 ubiegłego wieku, w muzycznej Wielkiej Brytanii istniało coś takiego jak „scena Canterbury”. Owa scena była muzyczną odpowiedzią na popularne progresywne zespoły takie jak Pink Floyd czy King Crimson, zespoły pokroju opisywanego Caravan były w pewnym sensie tym czymś co dziś nazywa się alternatywą.
Cechą charakterystyczną zespołów wywodzących się ze „sceny Canterbury” było eksperymentalne brzmienie, łączące min jazz z rockiem i elementami muzyki klasycznej.
Caravan był zespołem, który do swojej muzyki wprowadził lekką, bardzo delikatną grę gitary akustycznej z udziwnionym nieco psychodelicznym brzmieniem gitary elektrycznej. Muzyka zespołu była bogata w różnego rodzaju eksperymenty oparte na świetnej grze perkusji i dodatków typu organy, pianino.
Album “In The Land Of Grey And Pink” uważa się za największe ich dzieło jak i również dzieło najdobitniej przedstawiające charakterystyczne elementy sceny z której się wywodzili.
Muzyka na tym albumie to w większej części utwory lekkie w których nostalgiczny śpiew wokalisty pięknie ubrany w relaksujące brzmienie oparte na grze gitary klasycznej świetnie łączy się z nieco jazzowymi partiami perkusji. Owa mieszanka potrafi słuchacza uspokoić bądź wprowadzić w specyficzny nastrój.
Na albumie są również dynamiczniejsze momenty, szybsze utwory w których śpiew i sekcja rytmiczna nadaje utworom bardziej przebojowej stylistyki (“Winter Wine, Love To Love You“), ale muzyka jest tak skrojona, że nie drażni kakofonią czy natarczywym eklektyzmem.
Caravan tak jak i inne zespoły z Canterbury cechował się skłonnością do improwizacyjnej gry instrumentalnej, takiej jak w chociażby długiej (niecałe 23 min) progresywnej suicie “Nine Feet Underground“, w której zawarto mieszankę kontrolowanych jazzowych odjazdów perkusisty z skomplikowaną eksperymentalną grą gitary elektrycznej. Lecz na tym nie kończy się „progresywność” ich muzyki w owym utworze są i nagłe zwolnienia którym towarzyszą wejścia delikatnej gry akustycznej, jak i również mocniejsze zagrania perkusji i gitary elektrycznej.
Album, jeśli chodzi o produkcję, nie powala. Czuć ducha lat, w których został nagrany. Brzmienie miejscami jest trochę nieczyste, „zakurzone”, ale bądź co bądź bardzo miło się tego słucha i warto płytę polecić słuchaczom lżejszych form rocka progresywnego i fanom starszych, nieco „old schoolowych” brzmień. Myślę, że album niejednokrotnie zaskoczy słuchacza ciekawymi rozwiązaniami, które w dzisiejszych czasach rzadko kiedy są używane i eksploatowane.
Ocena: 8/10
- “Golf Girl” – 5:05
- “Winter Wine” – 7:36
- “Love to Love You (And Tonight Pigs Will Fly)” – 3:04
- “In the Land of Grey and Pink” – 5:00
- “Nine Feet Underground/Nigel Blows a Tune/Love’s a Friend/Make It 76/Dance of the Seven Paper Hankies/Hold Grandad by the Nose/Honest I Did!/Disassociation/100% Proof” – 22:43
Całość: 43:23
Data wydania: 1971
A się chyba skuszę i przesłucham xd
muzyka dla relaksu, przy czym bogata w treść więc jak najbardziej można posłuchać