

- Cieszę się, że został pan dłużej, żebyśmy mogli w spokoju porozmawiać o pańskim synu.
- Dobro dziecka zawsze było dla mnie najważniejsze.
- Gratuluję takiego podejścia. Jednak…
- Może pani od razu przejść do rzeczy? Bo śpieszy mi się trochę. Wie pani finał jest… To znaczy… Mam trochę papierkowej roboty w domu.
- Yyy… Tak, tak. Do rzeczy. Tak więc, pana syn – Josh Davis (znany również jako DJ Shadow) – ostatnio bardzo zlekceważył sobie naukę. Nie dość, że nie czyni postępów, to jeszcze cofa się w rozwoju. Jako przykład mogę podać panu jego ostatnie wypracowanie pt. „The Outsider”.
- Niech pani mi to streści, bo nie mam czasu czytać. Te wszystkie raporty mnie wykańczają.
- Dobrze. Z pewnością słyszał pan „Endtroducing” i „The Private Press” – twory czysto trip-hopowe, które na nowo zdefiniowały ten gatunek jak i inne pochodne hip-hopowi. Beaty pana syna były pokręcone, połamane, z częstymi zmianami tempa. Co ciekawe – używał tylko sampli z istniejących już utworów, często na pierwszy rzut ucha, zupełnie do siebie nie pasujących. On jednak potrafił stworzyć z tych części nową jakość. Ktoś kiedyś słusznie porównał jego twórczość do budowli z klocków.
- Dobrze, to wiem już od dawna. Mam dużo roboty w domu, więc do rzeczy. Co się zmieniło?
- To, że już tego właściwie nie robi. Przez większość „The Outsider” mamy do czynienia z czystym hip-hopem. Proste (jak na Josha zbyt proste) podkłady, proste melodie i rymy, to nie to do czego przyzwyczaił nas „Cień”. Rymy! Nie wiem kto nauczył pańskiego syna tak przeklinać! Co chwila jakiś „fak” czy inny „maderfaker”, o „szitach” czy „biczach” nie wspominając.
- Ale przecież syn ostrzegał, że ten album z pewnością podzieli jego słuchaczy, a niektórzy fani od niego odejdą. Mówił, że spróbuje czegoś innego, że nie chce grać ciągle tego samego.
- Owszem, mówił. Dobrze, że spróbował. Szkoda tylko, że wyszło mu to tak słabo. Ocenę obniżyłam także za niespójność tego krążka. Pierwsza jego część (oprócz utworu „This Time (I’m Gonna Try It My Way)”, który urzeka ładną melodią i czystym, soulowym śpiewem) to właśnie wspomniany czysty hip-hop. Miejscami agresywny, miejscami bardziej do potańczenia, jednak przede wszystkim prosty i słaby.
- A ta druga część?
- Zupełnie inna. Jest w niej dużo melancholii, spokoju, wyciszenia i relaksu. Shadow jak zwykle łączy elementy różnych gatunków: jest nawet blues, funk czy wspomniany soul. Nie odcina się jednak do końca od tego co robił dotychczas: są momenty z charakterystyczną dla niego perkusją i łamanymi beatami. Jednak są to zaledwie promile, w hektolitrach nowości w muzyce pana syna. Nie mylić z nowościami w muzyce jako takiej.
- Jednak z tego co tu słyszę, to jest to bardzo chwytliwe. Powinno spodobać się przeciętnemu słuchaczowi.
- Jedni potraktują to jako zaletę, a inni jako skok na kasę. Dotychczasowi fani w większości nie będą zadowoleni, podobnie jak ja. Dlatego powinien pan porozmawiać z synem, żeby z powrotem wziął się do roboty, bo przecież ma talent i wielkie możliwości.
- Tak, wpiorę… Znaczy wytłumaczę mu to. Tymczasem muszę się już z panią żegnać i iść na mecz… Znaczy do roboty się wziąć muszę. Ehh… Wszystko mi się plącze. Od jutra nie piję… Znaczy to przez ten upał. Tylko 15 stopni dzisiaj? Nie wiem. Ja trochę inaczej odczuwam temperaturę. To przez tą wódkę… Znaczy ja taki już dziwny jestem. Przepraszam, ale już pójdę lepiej, bo mi autobus ucieknie. Do widzenia.
Ocena: 3/10
- “Outsider Intro” – 2:22
- “This Time (I’m Gonna Try It My Way)” – 3:07
- “3 Freaks (feat. Keak Da Sneak & Turf Talk)” – 2:51
- “Droop-E Drop” – 0:20
- “Turf Dancing (feat. The Federation & Animaniaks” – 4:37
- “Keep Em Close (feat. Nump)” – 3:08
- “Seein Thangs (feat. David Banner)” – 3:42
- “Broken Levee Blues” – 2:10
- “Artifact” – 2:58
- “Backstage Girl (feat. Phonte Coleman)” – 7:24
- “Triplicate/Something Happened That Day” – 3:46
- “The Tiger (feat. Sergio Pizzorno & Christopher Karloff)” – 5:25
- “Erase You (feat. Chris James)” – 7:00
- “What Have I Done (feat. Christina Carter)” – 5:24
- “You Made It (feat. Chris James)” – 5:27
- “Enuff (feat. Q-Tip & Lateef The Truth Speaker)” – 2:49
- “Dats My Part (feat. E-40)” – 4:28
Całość: 67:10
Data wydania: 15 września 2006
Ostro : D
Noo, chyba pierwszy raz jakaś niska ocena
. A recka super [kolejny świetny pomysł
]
Szkoda ze nie wybrales albumu DJ Shadow za czasow kiedy jeszcze do Tobina był podobny. No ale coz, takie recki tez potrzebne sa.
“Szkoda ze nie wybrales albumu DJ Shadow za czasow kiedy jeszcze do Tobina był podobny”
Żeby kolejna 8 czy 9 poleciała?
git recka xD