O.S.T.R. - Ja Tu Tylko Sprzątam
kwiecień 24, 2008 autor MastaBanana
Autorem recenzji jest Mikołaj.
To już dziewiąta płyta łódzkiego rapera. Od kilku lat O.S.T.R. udowadnia, że skrzypkowie też mogą rapować i tworzyć bity. I co najważniejsze – robić to naprawdę nieźle. Tytuł płyty wydaje się być bardzo przewrotny, bo jeśli już Ostry jedynie sprząta, to jest przy tym szarą eminencją polskiego rapu.
Pierwsza na płycie „Introgliceryna” jest, jak sam tytuł wskazuje, introdukcją do całego materiału, dość nietypową zresztą. O ile wielu artystów na wstępy do swoich płyt poświęca maksimum minutę, tak Ostry tworzy z niego autentyczny, pięciominutowy utwór z dwoma odmiennymi od siebie podkładami i dwoma odmiennymi tematami tekstu. Podobny zabieg stosuje w drugim utworze pt. „Zamach na Ostrego”, w którym wciela się w postać mordercy polującego na… Ostrego. W sferze muzycznej raper łączy analogowe brzmienie sekcji rytmicznej (mocne bębny, precyzyjne linie basu) z brzmieniami klawiszy, gitar i mnóstwa sampli. Raper sampluje co tylko może: urywki filmików z YouTube, fragmenty innych piosenek, teksty z programów telewizyjnych. Są bity brzmiące nowocześnie („Ty Sobie Możesz”), ale i oldschoolowo („Wojna o Tlen”). Teraz kilka słów o warstwie słownej.
O.S.T.R. jest prawdopodobnie królem polskiej sceny jeżeli chodzi o flow i freestyle – to wiemy od dawna. Słyszeliście „To Ja Mam Flow” ze wspólnej płyty łódzkiego rapera i Emade? Na nowej płycie artysta umieścił „To Ja Mam Flow (wersja 200
”. Po usłyszeniu tegorocznej wersji nikt nie powinien mieć wątpliwości co do tego, kto tutaj ma flow. Ostry w każdym numerze dopasowuje sposób rapowania do klimatu utworu. Są spokojne nawijki, ale i agresywne rapowanie, przepełnione energią. Tematyka może zaskoczyć przeciętnego słuchacza, znającego hip hop jedynie z telewizji lub opowieści kolegów. Stereotypy na temat tekstów o imprezach i narkotykach musimy odstawić na bok na czas słuchania „Ja Tu Tylko Sprzątam”. Ostry nawija o swoim życiu – zarówno o swoim dzieciństwie (singlowe „1980”), jak i rzeczach zupełnie przyziemnych (numer o spaniu - „śśśśśś” albo „Pij Mleko” ze wspaniałym refrenem). Z drugiej zaś strony krytykuje w swoim stylu (jak zawsze polityków w „Wojna o Tlen” i „Krótki Kawałek o Wolności Słowa”), ale i polski show-biznes w „Ty Sobie Możesz”). W końcu przekonałem się, że nie do końca jest gangsterskim raperem z blokowiska na Bałutach, ale człowiekiem z krwi i kości, ze swoimi zasadami. To wzbudza moją sympatię.
Trochę pochwaliłem, teraz muszę wspomnieć o wadach, które widzę w krążku. Pierwszy minus to długość płyty. Płyty Ostrego zawsze są długie, ale dla mnie ten krążek mógłby kończyć się na piętnastym kawałku. Ostatnie sześć numerów najzwyczajniej mnie nudzi. Drugim minusem jest dobór gości. Otóż na albumie nie ma żadnego featuringu z polskimi hip hopowcami. Pojawiają się Brytyjczycy i Amerykanie, nieznani szerzej na naszym podwórku. To nieco przeszkadza, bo w niektórych numerach styl każdego nie zawsze się zgrywa. Na przykład spokojna zwrotka Brother J w „Jak Nie Ty, To Kto?” gryzie się z głośnym refrenem w wykonaniu polskiego hip hopowca.
Przez całą płytę raper przypomina o prawdziwym hip hopie – wolnym od marketingu i komercji, która zadomowiła się w większości polskich produkcji na tym poletku. Ta płyta to antidotum zarówno na „hiphopolo”, jak i na napompowany gangsta rap. A dla domorosłych raperów dobra wiadomość: w sprzedaży są dwie wersje tej płyty - wydawnictwo jedno płytowe oraz edycja specjalna, gdzie na drugim krążku znajdują się wersje instrumentalne każdego z numerów z nowej płyty. Teraz każdy może podjąć próbę przegadania O.S.T.R. Ale śmiem wątpić, czy ta sztuka komukolwiek się uda. Nowa płyta łódzkiego rapera zostawia większość konkurencji w tyle.
Ocena: 9/10
- „Introgliceryna” – 5:40
- „Zamach na Ostrego” – 5:57
- „Rap Droższy Od Pieniędzy” – 2:29
- „Co By Się Nie Działo” – 3:22
- „śśśśśś” – 3:21
- „Dla Tych Kilku Rzeczy” – 4:05
- „Jak Nie Ty, To Kto?” (feat. Brother J) – 3:33
- „Wojna o Tlen” – 3:27
- „Ty Sobie Możesz” – 3:33
- „Keep It Classy” (feat. Sadat X & Cadillac Dale) – 4:00
- „1980” – 3:58
- „To Ja Mam Flow (wersja 2008)” – 2:41
- „Krótki Kawałek o Wolności Słowa” – 2:34
- „Jestem Tylko Dzieckiem” (feat. El Da Sensei & Dan Fresh) – 3:31
- „Pij Mleko” – 3:24
- „Przeżyć To Jeszcze Raz” – 2:53
- „Mówiłaś Mi…” – 3:30
- „To Mamy w Myśli” – 3:31
- „Big Money On The Table” (feat. Reps & Cadillac Dale) – 4:16
- „Wszystko Co Na Górze” – 3:14
- „Ja Tu Tylko Sprzątam” – 3:13
Całość: 76:12
Data wydania: 22 lutego 2008
Ostry przesadza z ilością materiału, ciężko się tego słucha, i szybko nuży. Liryki jak zawsze ok, beaty dużo gorzej, mam wrażenie, że trochę pomysłów Adamowi brakło na tym albumie.
Sprawdzę na pewno!
Dzięki za opublikowanie mojej recki

Polecam się na przyszłość, jakbyście szukali jeszcze kogoś do pisania…
W końcu polski rap na normalnym poziomie. Chociaż do niektórych zagranicznych raperów bez porównania.
jakie “w końcu”?!
Widocznie nie słyszał “Księgi tajemniczej”
Ja w rapie tak nie jestem obeznany jak wy, ale jak widzę 50 skręta i paru innych na vivie to się nóż w kieszeni otwiera.
To nazywasz rapem? ; p
A co jak nie rap? Rap tylko ten mainstremowy-telewizyjny.
Wiem, żartuje sobie, ale mimo wszystko jeżeli ktoś się ma za rap zabierać to raczej 50centa tykać nie powinien, nieprawdaż?
co kto lubi
Uchot jak nie jesteś obeznany to nie wyjeżdżaj z takimi tekstami
kogo jak kogo ale Ciebie bym o to nie podejrzewał. L - są gusta i guściki, 50 Cent to też rap czy tego chcesz, czy nie.
Jestem w trakcie słuchania płyty, kawałek dobrego, polskiego hh
Za znawcę się nie uważam, ale bity na Hollyłódź przynajmniej wdg mnie są dużo lepsze.